Gonimy czas..

Kolejny sparing Trampkarzy z wymagającym przeciwnikiem.

Tym razem zagrali z wiodącą grupą WKS Śląsk Wrocław.

Mecz miał 2 oblicza. Niestety 1 połowę zagraliśmy zdecydowanie poniżej swoich możliwości i oczekiwań. Na mecz wyszliśmy w 2 połowie, tyle że do odrobienia były już 4 bramki. Udało się nam wygrać 2 połowę 1-0, jednak mogło się to jeszcze lepiej dla nas skończyć.

Wyciągamy wnioski.. wszyscy muszą wiedzieć, że jeżeli „głowa” od początku nie pracuje jak trzeba to znaczy, że nie wszyscy rozgrzali się na 100 procent.
W przerwie porozmawialiśmy sobie „po męsku” i wróciliśmy do gry na naszych możliwościach w 2 połowie.
2 połowa pokazała, że to nie kwestia sił czy mniejszych umiejętności, a właśnie odpowiednio przepracowanej również rozgrzewki, dlatego to musimy jeszcze poprawić.
Drużyna wyszła z trudnego położenia po 1 połowie. Nie położyła się, ale konsekwentnie rozkręcała w 2 połowie. Świetne 2 okazje miał Kurek, dalej Gajek i Dejnak, niestety szczęścia trochę zabrakło.

Bramkę dla naszego zespołu wcisnął Zawada, który pod presją zdobył ładną, trudną bramkę po indywidualnej akcji.
Im lepsza frekwencja, tym lepsza będzie nasza gra. Dzisiaj niestety nie mogliśmy liczyć na wszystkich zawodników z powodów absencji, a żeby utrzymać i grać jak równy z równym, musimy mieć dłuższą ławkę.

Urazu niestety nabawił się Bartek Bednarek, ma stłuczoną klatkę piersiowa i podbrzusze, będzie musiał odpocząć 2 tygodnie.
Nie stoimy w miejscu, mamy jeszcze sporo czasu, by korygować naszą grę tak, by wszystko od gry po obycie sportowe było na właściwym miejscu w rundzie wiosennej.

Skład: Zmorczyński, Domagała, Zawada, Antos, Stelmaszczyk, Karkosa, Jagoszewski, Bińkowski, Bednarek, Bladowski, Dejnak, Gajek, Kurek, Siwak

Autor relacji: Trener Olgierd