Jest moc..

W zimny sobotni wieczór drużyna Trampkarzy zmierzyła się z bezpośrednim rywalem ligowym FC Wrocław Academy, wygrywając 3-2.

Aura nie sprzyjała nikomu, aczkolwiek oba zespoły jakby o tym zapomniały i rozegrały bardzo szybkie, ładne spotkanie.
Zagraliśmy jako zespół bardzo konsekwentnie, od początku wywierając presję na przeciwniku. Przez pierwsze 15 min. piłka omijała jak na złość linię i słupki. Do tego czasu powinniśmy prowadzić co najmniej 2-0 jak nie wyżej, co się niestety nie udaje. Piłka wraca pod naszą bramkę i tak po indywidualnej akcji tracimy bramkę na własne życzenie.

Chwilę później po dośrodkowaniu do pustej bramki na remis strzela Bednarek, by za moment w podobnej sytuacji na raty do linii bramkowej na 2-1 dla nas trafia Kurek.
Wydawać się mogło, że strzelimy bramkę nr 3. Kolejne sytuacje i znowu tracimy bramkę, której nie powinniśmy stracić.
Do przerwy 2-2.. w przerwie tylko pobudziliśmy się i znowu ruszyliśmy do ataku.
Dość szybko zdobyliśmy bramkę na 3-2. Znowu na listę strzelców wpisał się Bednarek, który zapakował piłkę do pustej bramki.
Dalej kontrolowaliśmy mecz, starając utrzymać się jak najdłużej przy piłce. Goście parę razy nas groźnie skontrowali, ale na posterunku był zawsze Zmorczyński.

Należy pochwalić całą drużynę za organizację.
Boczni obrońcy grali ofensywnie, środkowi przenosili grę na połowę rywala szybko i dokładnie, linia pomocy i ataku stworzyła sobie kilka świetnych okazji, sporo dośrodkowań i rzutów rożnych.
Nasza skuteczność nie była najlepsza, aczkolwiek nie takie są cele w tym okresie. Skupiamy się na grze, wysokim atakowaniu i utrzymywaniu przy piłce. Plan się realizuje, cieszmy się i czekamy na kolejne sparingi.

Bramki:
Bednarek 2, Kurek1,
Skład: Zmorczyński, Karkosa, Antos, Gryz, Gajek, Zawada, Jagoszewski, Kurek, Głowacki, Szklarczyk, Dejnak, Bińkowski

Autor relacji: Trener Olgierd